Las to nie śmietnik


Wiele osób zupełnie zapomina, że okoliczne lasy, łąki czy pola nie służą wyrzucaniu śmieci. Zdarza się, że wywozimy do lasu nawet zepsuty sprzęt AGD, czy całe kosze ze śmieciami. Niestety takie praktyki mogą skończyć się tragicznie dla żyjących w lesie zwierząt, nie wspominając już o niszczeniu naturalnego piękna przyrody – którego zaczyna nam brakować wraz z rozwojem kolejnych miast i wzrostem liczby ludności. Coraz częściej jednak zdarza się, że nielegalny wywóz śmieci ma nieciekawy finał również dla samego „śmieciarza”.

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że za zanieczyszczanie środowiska zapłacić można sowitą karę, a udowodnienie winy nie jest tak trudne, jak mogłoby się wydawać. Prawdopodobnie jedną z przyczyn, dla których wywożenie śmieci do lasu znajduje wielu „entuzjastów” jest pozorna anonimowość. W lesie nie spotkamy straży miejskiej czy patrolu policji. Wydaje nam się, że jest bardzo nikła szansa na to, by ktoś nakrył nas na gorącym uczynku. Tymczasem rzeczywistość może okazać się bardzo zaskakująca.

Leśniczy regularnie sprawdzają czystość lasów i są w stanie określić, kiedy pojawiły się nowe odpady. Las nie jest też miejscem całkiem anonimowym, jako że drogi są często monitorowane – podobnie jak przestrzeń miejska. Policja będzie w stanie szybko ustalić, kto postanowił wybrać się na łono natury, akurat wtedy, gdy pojawiły się nowe zanieczyszczenia. Całkiem prawdopodobne jest również, że nielegalny proceder zostanie zarejestrowany kamerą. Niejeden las posiada zaawansowany system monitoringu. Zdarza się, że kamery są montowane nawet w dziuplach lub karmikach dla ptaków.

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz